Lepiej zapobiegać niż leczyć, czyli cała prawda o przeziębieniu i saunie
Sylwia
13 grudnia 2024
W czasie jesieni i zimy chętnie poddajemy się zabiegom rozgrzewającym ciało, lubimy się relaksować i otulać miękkimi kocami, tym bardziej, że na zewnątrz szybko robi się chłodno i ciemno. Z drugiej strony, okres jesienno-zimowy to czas wzmożonych infekcji, przeziębień i gryp. Wiadomo nie od dziś, że jednym z remedium na jesienną chandrę, a także wzmocnienie systemu immunologicznego jest ruska bania czy sauna. Na świecie uważana jest za najlepszy środek przeciw przeziębieniom. Panująca w saunie wysoka temperatura i wilgotność wykazują silne prozdrowotne właściwości, poprawiają stan naszego zdrowia, urodę i samopoczucie. To niedrogi sposób na hartowanie organizmu i przywrócenie energii życiowej. Ale co w przypadku, kiedy jesteśmy już chorzy? Jeśli chodzi o grypę, wszystko jest jasne – nie korzystamy z sauny. Natomiast w kwestii przeziębień i infekcji sprawa już nie jest taka oczywista. Czy sauna i przeziębienie to dobre połączenie?
Czy i jak sauna może pomóc zwalczyć przeziębienie?
Sauna działa wspomagająco przy wielu dolegliwościach. Wśród nich jest także przeziębienie, a dokładnie jego wczesne stadium. Delikatne drapanie w gardle, nieuporczywy kaszel czy nawet lekki katar możemy wyleczyć właśnie poprzez pobyt w saunie. Wysoka temperatura, jaka tam panuje, podnosi ciepłotę naszego ciała, wywołując swojego rodzaju sztuczną gorączkę. W tej sytuacji nasz organizm inicjuje zwiększoną produkcję białych krwinek, tzw. leukocytów, które w krótszym czasie zwalczają infekcje i są niezbędne do walki z chorobą. Oprócz tego gorąca para ma leczniczy wpływ na naszą skórę. Rozszerza pory, dzięki czemu skóra się oczyszcza.
Sauna przyspiesza także krążenie krwi. Dzięki temu uruchamiają się wszystkie mechanizmy obronne organizmu człowieka, przez co wzmacnia się układ odpornościowy.
Sauna z powodzeniem łagodzi bóle głowy czy bóle stawów. Ponadto wysoka wilgotność w łaźni parowej ma pozytywny wpływ na układ oddechowy. W połączeniu z olejkami eterycznymi efekt takiej inhalacji znacznie wzrasta. Układ oddechowy natychmiast reaguje na wysoką temperaturę, tempo oddychania zostaje znacznie przyspieszone i usprawnia się wentylacja płuc. Gruczoły błony śluzowej oskrzeli zwiększają produkcję wydzieliny, co ułatwia odkrztuszanie. Ponadto mięśnie gładkie oskrzeli rozluźniają się, przez co lżej się nam oddycha. Nie można zapominać, że sauna to również naturalny sposób na poprawę samopoczucia i rozluźnienie mięśni, czego zwykle brakuje nam, gdy dopada nas przeziębienie.
Kiedy sauna i przeziębienie idą w parze?
Początki przeziębienia, tak jak wspomnieliśmy wcześniej, nie są zwykle przeciwskazaniem do korzystania z sauny. W takim przypadku saunowanie może wręcz pomóc, ale należy zaznaczyć, że nie każde przeziębienie przebiega w takim sam sposób. Może to być bardziej lub mniej rozwinięta infekcja, a i dolegliwości mogą być różne. I właśnie od tego, jakie dolegliwości nam dokuczają, zależy nasza wizyta w saunie.
Katar
Jeśli chodzi o pobyt w łaźni, to nieżyt nosa jest dosyć sporną kwestią. Według wielu specjalistów, w przypadku delikatnego kataru wcale nie musimy rezygnować z wizyty w saunie. Sauna działa jak swojego rodzaju inhalacja, która wspomaga udrożnienie dróg oddechowych i pozwala wyleczyć się z kataru. Jeśli dodatkowo wykorzystamy w saunie odpowiednie olejki eteryczne, to efekt leczniczy może nastąpić bardzo szybko. Jest oczywiście jeden warunek - katarowi nie może towarzyszyć inna dolegliwość, np. podwyższona temperatura czy silny ból głowy. Prócz tego nie należy kichać na towarzyszące nam osoby. Jeśli jednak katar znacząco uprzykrza nam życie i co chwilę musimy sięgać po chusteczki, wtedy lepiej darować sobie wizytę w łaźni, aby nie zaostrzyć przebiegu choroby.
Chore zatoki
Częstą dolegliwością występującą w okresie jesienno-zimowym jest zapalenie zatok. W przypadku dokuczliwego ucisku czy przewlekle zatkanego nosa zbawienna może okazać się właśnie wizyta w saunie. Będzie to naturalna inhalacja, która nie tylko odetka nos, ale i uwolni go z zalegającej wydzieliny. Mało tego, regularne wizyty w saunie mogą okazać się panaceum na chore zatoki. Dlatego też, jeśli nie męczą nas inne dolegliwości związane z przeziębieniem, możemy bez problemu zdecydować się na wizytę w bani czy saunie.
Sauna i przeziębienie, czyli jakie jeszcze objawy powinny nas skłonić do pozostania w domu
Osłabienie
Jeśli czujemy się osłabieni, senni i ciężko nam się podnieść z łóżka, wizyta w saunie będzie bardzo kiepskim pomysłem. Przebywanie w tak wysokiej temperaturze może doprowadzić do omdlenia i utraty świadomości. Ponadto nasz organizm może zostać na tyle obciążony, że nie będzie miał siły na walkę z chorobą, a czas rekonwalescencji znacznie się wydłuży.
Stan podgorączkowy
Podwyższona temperatura, a już bez wątpienia sama gorączka są poważnymi przeciwskazaniami do korzystania z sauny, ponieważ powodują znaczne osłabienie organizmu i odporności. Za podwyższoną temperaturę należy uważać już 37 ºC. Wysoka temperatura w saunie może doprowadzić do pogłębienia gorączki, silnego bólu głowy, zaburzeń widzenia czy nawet omdlenia. Nasz organizm może stać się na tyle osłabiony, że nie będzie miał siły na walkę z atakującym go wirusem. W przypadku stanu podgorączkowego nie należy korzystać z jakiejkolwiek sauny, dotyczy to zarówno sauny parowej, suchej, jak i sauny infrared.
Zasady wizyty w saunie w trakcie przeziębienia
Korzystając z sauny we wczesnym stadium przeziębienia, warto używać filcowych czapek, aby nie dopuścić do przegrzania głowy. Zabiegi kontrastowe (oblewanie się zimną wodą, zanurzanie się w wodzie, nacieranie śniegiem) należy odłożyć na lepsze czasy, kiedy nastąpi całkowite wyzdrowienie. Oprócz tego, w przypadku pierwszych symptomów przeziębienia pobyt w łaźni parowej powinien być krótki. Najlepiej byłoby skrócić czas przebywania w saunie o połowę. Nie należy także od razu wychodzić z obiektu, warto jeszcze chwilę (20-30 minut) wypocząć pod okryciem. Koniecznie należy dokładnie wysuszyć włosy i wystrzegać się nagłego wychłodzenia.
Wizyta w saunie po przebytym przeziębieniu
Jeśli czujemy się już dobrze, a jeszcze wczoraj męczyło nas przeziębienie, to pobyt w saunie powinniśmy przełożyć o kilka dni. Dajmy organizmowi czas na pełny powrót do zdrowia.
Saunowa profilaktyka, czyli nie dajmy się przeziębieniu
Okazuje się, że osoby, które regularnie odwiedzają saunę, rzadziej chorują na grypę, niż osoby, które korzystają z jej dobrodziejstw raz na jakiś czas lub nie korzystają z niej w ogóle. Dlatego też, jeśli nie chcemy dać się chorobom, powinniśmy często korzystać z saunowania, spożywać więcej płynów i zdrowo się odżywiać.
Pobyt w saunie przy pierwszych oznakach przeziębienia jest możliwy. Jednakże zależy przede wszystkim od tego, jak się czujemy i jakie dolegliwości nam towarzyszą. Gorączka, uciążliwy katar czy osłabienie są przeciwskazaniem do wizyty w saunie. Należy pamiętać, że w czasie przeziębienia jesteśmy źródłem infekcji dla innych osób. Jeśli nie chcemy nikogo zarazić, lepiej pozostać w domu i odwiedzić saunę dopiero, kiedy wyzdrowiejemy.
Już wiesz, że sauna i przeziębienie nie zawsze idą w parze. Chcesz dowiedzieć się więcej, kiedy nie korzystać z sauny?
Temat został głębiej poruszony w tym wpisie: „Przeciwskazania do korzystania z sauny”.
Bibliografia i źródła:
Chorąży M., Kwaśny K., Wpływ sauny jako odnowy biologicznej na zachowanie się tętna i ciśnienia krwi u ludzi o różnym stadium wytrenowania, 2005.
Pawłowski J., Sauna i jej znaczenie w treningu zdrowotnym człowieka, 2015.
https://www.muzgkb2.ru/info/stoit-li-idti-v-banju-s-nasmorkom [dostęp 3.11.2024]
https://sauna.spb.ru/iskra/mozhno-li-hodit-v-banyu-s-nasmorkom.html [dostęp 3.11.2024]
https://www.tbania.ru/publications/sredstvo-ot-prostudi/ [dostęp 3.11.2024]
https://sauna.spb.ru/iskra/sauna-for-colds.html [dostęp 3.11.2024]
Obrazek wyróżniający wpis stworzony przez Freepik - pobrany z https://pl.freepik.com/ [dostęp 3.11.2024]
Ostatnie wpisy o saunowaniu
To, o czym pisaliśmy ostatnio
Nie przegap nowych artykułów!
Za każdym razem, gdy opublikujemy coś nowego, otrzymasz od nas maila


